niedziela, 9 października 2011

Biedroneczki są w kropeczki

a sukieneczki w tym sezonie w są w krateczki. Moja też. Kratka jest co prawda dość stonowana kolorystycznie, niemniej jednak jest i to się liczy. Tkanina wełniana, bardzo ciepła w sam raz na jesienne słoty.
Posłużyłam się tym razem modelem 111 z Burdy 9/2009.



Niestety, wybierając ten model dla mojej tkaniny popełniłam błąd. Przy pierwszej przymiarce, okazało się, że tkanina jest zbyt gruba i te zakładki na przodzie wyglądają fatalnie. W takiej sukience wyglądałam na co najmniej 10 kg więcej.
Cóż było robić, zakładki zamieniłam na zaszewki, sukienka została uratowana,a ja wiem, że następnym razem jak zdecyduję się na ten sam fason wybiorę dla niego cieniutką tkaninę, która ładnie ułoży się na figurze. Poniżej zdjęcia mojej sukienki w wersji finalnej.






Pozdrawiam Was serdecznie,
Kasia

3 komentarze:

  1. Strasznie, przestrasznie podoba mi się ten model! To kolejna sukienka do uszycia kiedyś tam w przyszłości. Te zakładki z przodu wyglądają obłędnie. Nie wiem jak leży na żywej bryle ale na manekinie podoba mi się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się przymierzam do uszycia tego modelu :) już nawet wykrój zrobiłam. Moja kiecka będzie stalowo niebieska albo w biało-czarne prążki - jeszcze nie zdecydowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz talent to widać!Twoje kreacje są świetne.

    OdpowiedzUsuń