środa, 5 października 2011

Sukienki na jesienną porę

Muszę przyznać, że sukienka to ostatnio moja ulubiona część garderoby. Pracuję w biurze, moja praca polega na częstym kontakcie z ludźmi i wymaga odpowieniego stroju. Prawdę powiedziawszy nie lubię nosić kostiumów, czy żakietów, sukienka jest więc świetną alternatywą. Nie dosyć, że wygląda dostatecznie elegancko czy poważnie, to jest kobieca i można do niej założyć sweterek.


Zawzięcie więc szyję sukienki na różne okazje i pory roku.
Pierwsza z serii sukienek, które chciałbym Wam pokazać, to model 128 z Burdy 8/2009.
Niestety, nie posiadam zdjęcia polskiego wydania tego numeru, na szczęście nasza okładka wygląda dokładnie tak samo, różni się jedynie językiem. 


Jeżeli, jeszcze nie macie tej Burdy, polecam jej zakup - modele, które tu znajdziecie są naprawdę ciekawe. Ja wybrałam dla siebie właśnie tą sukienkę.



Fason i kolorystyka zachwyciły mnie na tyle, że postanowiłam podążać dokładnie za tym co zobaczyłam i kupiłam szarą wełnę i czarną taśmę rypsową. Efekty mojego szycia możecie obejrzeć poniżej.




Sukienka nosi się świetnie, mimo, że jest bez podszewki. Jedyny problem, to zbyt szeroka góra, którą przy krojeniu koniecznie trzeba sobie dopasować, inaczej czeka Was bardzo, bardzo szeroki dekolt.

9 komentarzy:

  1. Przepiękna, wiem, ze prędzej czy później uszyję ją sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczna ta sukienka, zaraz zobacze na ebay, czy ktos nie wystawil tego egzemplarza Burdy na sprzedaz :) A tasme rypsowa zamowilam wczoraj - brazowa do spodniczki, a czarna bez konkretnego przeznaczenia, wiec moze akurat sie przyda ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście śliczna ,eh,że nie mogę mieć takiego fasonu.
    Co do dekoltu... zgadzam się bo własnie popełniłam podobny błąd w sukience, którą szyje własnie...
    Lubię duże dekolty ale w jesienne,grubiej sukience z flauszu, ten który wycięłam to przesada... nic to... nauka idzie w nas

    OdpowiedzUsuń
  4. Kora zrób 2-3 zaszewki - uratujesz ten dekolt a poza tym sukienka będzie wygladać inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sukienka jest prześliczna, tak, jak Sus - muuuusze sobie taka uszyc, identyczną jak na zdjeciu w Burdzie. Oj, tylko materiał trzeba dopasować ale szybko, bo juz chcę ją mieć!!!!
    Dodaję Cię oczywiście u siebie na blogu do obserwowanych!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie do wiary!!! Mam skrojoną tę sukienkę tylko z czarnej tkaniny. Mamy strasznie podobny gust, My Dear :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Droga longredthread, zaglądam do Ciebie regularnie i już dodałm Twój blog do ulubionych. Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna ta sukienka, rewelacyjnie uszyta i te pliski z przodu- urocze:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń