piątek, 17 lutego 2012

Wiosenne porządki i filcowe renifery

Zima za oknem w pełni, a mnie już chce się wiosny. A jak wiosną, to wiadomo, porządki. Odświerzyłam więc swój blog, zmianiłam nazwę - będzie bardziej na temat. Może doczekam się też w tym roku własnych wszywek :)

Wygospodarowałam mały pokój na pracownię, jak się urządzę to na pewno się Wam pochwalę - żeby tylko jeszcze doba chciał mieć 48 godzin, ech, to by było szycie....

Co do szycia, to zazwyczaj szyję samolubnie tylko dla siebie, ale tym razem nie udało mi się już dłużej odpierać próśb moich chłopców i  pierwszy raz w życiu uszyłam zabawki.
Przy ich tworzeniu (miały być koniki na patyku, a wyszły renifery), pomagał mi mój najmołodszy - a największą frajdą było pocięcie kupionej poduszki - która stanowiła żródło wypełnienia. Długo przyglądał mi się z niedowierzaniem, nie mogąc zdecydować, czy mama oszalała, czy chce go wkręcić?
Tak wygląda efekt naszej współnej pracy 




Reniferki uszyłam z filcu, środku uszu z resztek jedwabiu z mojej sukienki, noski z resztek brązowej skóry, kijki, to stare szczebelki z łóżeczka. Możecie mi wierzyć, jeździ się na nich wyśmienicie.
Projekt i wykrój znajdziecie tutaj

Pozdrawiam,
Kasia

6 komentarzy:

  1. Cudne są a jakie rumieńce mają:]

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że już jesteś:)
    Piękne reniferki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne reniferki , od dawna o takich marze, nie sądzę jednak, że sama podołam takie zrobić nawet ze wzorem. Nie mniej jednak gratuluje umiejętności, śliczny blog, piękne rękodzieła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne te reniferki, w ogóle milutko u Ciebie :)

    Pozdrawiam wiosennie !

    I zapraszam do siebie na :
    http://pani-motylkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń