niedziela, 6 maja 2012

Pracownia


Już jest. Prawie skończona. Jeszcze tylko brakuje lamp i lekkiego przygracenia. Zobaczcie sami.

Pokój w piwnicy stał sobie zawalony gratami i nie używany. Odnowiliśmy ściany, podłoga niesety została taka, jaka była.
Maszynę do szycia dostalam bardzo dawno temu, na pierwszym roku studiów od rodziców, już dawno osiągnęła pełnoletniość, ale nadal szyje się na niej świetnie.
Overlock to prezent na urodziny (nie pamiętam już które ), od mojego męża. Nogi do maszyn, odzyskane z dwóch starych i nie używanych - jedne wrocą do poprzedniej właścicielki, jak tylko zdobędę jeszcze jedną parę. Blaty dorobił mój mąż :)
Krzesła Thonet kupione na allegro z myślą o odnowieniu, troszę krzywe, zniszczone i kulawe, ale za to z duszą .




Orazki, zrobione z części pracy, którą robiłam jeszcze na studiach...


Męski manekin, znaleziony na śmietniku w Łodzi na  Bałutach , pod blokiem mojej teściowej


Maszyna do pisania - pamiątka po babci mojego męża, na razie nie działa, ale i jej kolej na odnowienie kiedyś przyjdzie.


A to prezent na moje kwietniowe urodziny, zrobiony własnoręcznie, przez mojego męża: BARDZO POJEMNA SZAFA
Układnanie w niej moich skarbów było prawdziwą przyjemnością. Burdy i książki nareszcie mają swoje półki, wszystkie tkaniny są posegregowane i poukładane, nici mają swoje szuflady, guziki i tasiemki lażą w pudełkach . Pod obrazkiem stanie stara maszyna, jak tylko zdobędę jeszcze jedne nogi.
 





Mój manekin, prawie dokładnie w moim rozmiarze, to też prezent z czasów studiów od mojego męża. Wygrzebał go gdzieś, zupełnie zniszczonego, odnowił drewniane elemnety, a ja uszyłam nowy pokrowiec, bo stary miał po środku piersi wszarpaną wielką dziurę.


Stół i półka - metalowe elementy to Ikea, blat i półka, autorstwa męża, koszyczki Leroy Merlin.
Nareszcie mam pod ręką nożyczki, wtedy kiedy są potrzebne.





Pod stołem, znalazło się bardzo fajne miejsce, na papiery do wykrojów.


Stare lustro, tym razem od mojej babci, miało ramę w okropnym, bordowym kolorze. Wyczyszczone, pobejcowane i polakierowane przez męża wygląda znacznie lepiej.


I na koniec stary singer, kiedyś własność mojej teściowej, przyszła ozdoba ( i nie tylko ) mojej pracowni właśnie wrócił od mechanika, uruchomiony do szycia, czeka tylko na nogi. Będzie super uzupełniniem dla mojej maszny, która mimo, że jest świetna, ma dwie wady - jest zbyt lekka do ciężkiego szycia i nie ma regulacji stopki w pionie, nie mogę więc na niej szyć grubych tkanin.


Pozdrawiam i biegnę coś uszyć, muszę się nacieszyć moim szczęściem.

Kasia

39 komentarzy:

  1. jaka piękna pracownia:) taka z duszą i klimatem:) poza tym zazdroszczę zdolnego i zaangażowanego męża:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Łaaaa, no robi wrażenie, jestem ciekawa jak będzie po chrzcie bojowym intensywnego szycia :)))
    A maszyna do pisania i manekin - rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale zazroszczę całą sobą i gratuluję serdecznie!:) Ten klimat zbudowany przez te rzeczy, mające jakąć cząstkę historii... Cudo! Powodzenia w pracy:) Ciekawe jak długo będzie tam tak czysto?;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ah!!! Jakże pięknie!!! Tak przytulnie i jasno! Gratuluję małżonka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowna pracownia. Masz tam wszystko co potrzeba.

    OdpowiedzUsuń
  6. PIEKNA!!! Strasznie zazdroszczę :/

    OdpowiedzUsuń
  7. ale porzadkowo :) zazdroszcze tej maszyny na parapecie, szycie mi nie wychodzi

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ładnie:)))czyściutko i przytulnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dziękuję Wam za miłe słowa, a mój mąż pęka z dumy, z powodu tylu pochwał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pracownia z dusza! M.in. dzieki wielu elementom zrobionym lub odnowionym wlasnorecznie... Niech Ci sie przyjemnie i owocnie w niej peacuje!

    OdpowiedzUsuń
  11. jak ślicznie... jak zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ile miejsca...ile nici, czasopism pewnie Burd, ile tkanin...jaki wielki stół...nie szukasz kogoś do adopcji bo ja bardzo chętnie:]Nawet nie napiszę, żeby Ci sie dobrze pracowało bo na 1000% tak będzie to w takim razie życzę WIELE nigdy nieopuszczającej VENY:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak obiecasz, że będziesz grzeczniejsza od mojego nastoletniego syna, to adoptuję od ręki :)

      Usuń
  13. :O szczena opada !!! marznie

    OdpowiedzUsuń
  14. A wynajmujesz na godziny za ploty, kawuchę i ciacho. Z mojej wsi do Ciebie niedaleko. Zazdrość mnie ZŻERA, że nie wiem co. Prawdziwa pracownia - możesz robić wszystko i jeszcze więcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za ploty i kawuchę chętnie wynajmę :) serio, zapraszam !!!

      Usuń
    2. Chętnie skorzystam ale ciastko też, kocham jeść sama je zrobię nietuczący Tort Pavlowej, zaczyna się sezon owocowy i wyobraź sobie beza lody i miliony truskawek lub malin

      Usuń
    3. No to jesteśmy umówione. Nie znalazłam do Ciebie maila na Twoim blogu. Podeśli go proszę, albo numer telefonu, to się zdzwonimy albo spiszemy i ustalimy jakiś termin. Już się nie mogę doczekać :)

      Usuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. świetne wnętrze <3 <3 <3
    b. mi się podoba.
    Miłego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rewelacja! Ja bym się tam wprowadziła i nie chciała wychodzić. W takim wnętrzu wena zapewniona.

    OdpowiedzUsuń
  18. Boże jak pięknie! Nie mogę się napatrzeć, wszystko takie jasne i przestronne. Ahhh jak pięknie. I Twój mąż jest strasznie pomysłowy i równie twórczy jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wszystko bardzo gustownie, bardzo nowocześnie. antyczne elementy są cudne. a szafa jak marzenie! zazdroszczę, naprawdę. czekam na jakieś twory z tej pracowni :) mam nietypowe pytanie- jakie kończyła Pani studia?
    pozdrawiam i zapraszam na precious-woman.blogspot.com (dawne longbreak.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i wydało się, oboje z mężem konczyliśmy ASP, tylko na innych wydziałach :)

      Usuń
  20. Cudowna pracownia, z duszą, pięknie wyposażona. Szycie w takim wnętrzu to sama przyjemność:) Gratuluję świetnych pomysłów, niezwykle kreatywna para, oboje z mężem jesteście nadzwyczaj uzdolnieni manualnie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna pracownia! Wszystko takie z pomysłem:) Jest przestrzeń, piękne kolory.....cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. ło ja... jestem pod wrażeniem... sama nie pogardziłabym taką pracownią!

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniałą pracownia, z sercem i charakterem

    OdpowiedzUsuń
  24. Taka pracownia to marzenie każdej z nas. Widać, że marzenia się spełniają:) Jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
  25. o rany... jestem kolejną osobą, której szczęka opadła nieco niżej, bez udziału świadomości :D

    Pięknie dopasowane meble, szufladami (ich uchwytami, czy ich brakiem raczej) jestem zachwycona... gamą nici również.

    no i chcąc po kolei opisać czym się zachwycam, to bym więcej napisała niż Ty w najdłuższym poście, bo podoba mi się całokształt, ale to co przykuło moją uwagę, to podam w przypadkowej kolejności

    lustro - mam, ale nie mam ściany w swojej pracowni, żeby je powiesić (sprostowanie - nie mam pracowni)
    maszyna do pisania - zawsze marzyłam
    manekin - marzę (ostatnio mąż narzeka na przypinanie szpilek na plecach... wkurzony, kazał mi sobie kupić manekina - jest szansa więc)
    szuflady raz jeszcze i ich podziałki
    półki z gazetami, pewnie burdy - zazdroszczę takiej biblioteki
    tkaniny - wiadomo
    wieszaczki nad stołem na nożyczki - HIT!
    krzesła - ten kształt - czuła struna w mym sercu
    miejsce na papier do wykrojów - HIT nr 2!

    Pozdrawiam i życzę nieustającej weny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodam jeszcze, że na początku jak spojrzałam na pierwsze zdjęcie, to byłam pewna na 100%, że nad obrazkami napis "CINCO PUERTAS by katarzyna" znajduje się na ścianie... realnie namalowany i byłam oszołomiona tym pomysłem.

      Usuń
  26. Pięknie! rany, ale zazdroszczę! fantastyczna pracownia!
    Z tego wszystkiego mam tylko dwie szuflady, stół w jadalni i maszynę do pisania w piwnicy :D
    Życzę wielu twórczo spędzonych godzin i satysfakcjonującej pracy!

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiękna pracownia, wspaniale urządzona, z jakim smakiem! Masz fantastyczne wyczucie, zarówno w szyciu, jak i w aranżacji wnętrz. Oglądam wszystko z prawdziwą przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  28. o mamma mia! taki mąż to skarb, przepiękną szafę Ci zrobił, a pracownia superowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow, brak mi słów . Wygląda przecudownie!

    OdpowiedzUsuń
  30. Masz piękną pracownię - gratuluję i zazdroszczę przestronności oraz porządku. Ja jestem szyjącym chaosem - i mimo, że walczę z tym - moje pracowniane otoczenie włazi mi na głowę ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wspaniałe miejsce! Ja niestety z moim dobytkiem włóczę się od pokoju do pokoju. Marzy mi się taka pracownia...

    OdpowiedzUsuń